Z moim mężem, zastanawiałam się, czy naprawdę go kocham, ponieważ nie byłam w ciągłym przypływie emocji i to naprawdę mnie wystraszyło, ponieważ naprawdę mi na nim zależy i nie chciałam go stracić. Wtedy to po prostu uderzył mnie jeden dzień, że nie trzeba rollercoaster i jestem po prostu zawsze szczęśliwy z nim.
Ciągle rozpamiętuje chwile spędzone z pewnym chłopakiem, na którym mi strasznie zależało, on wysyłał mi sprzeczne sygnały, ja z początku wmawiałam sobie, że mnie to zupełnie nie obchodzi, ale po jakimś czasie trafiło do mnie (i to z wielką siłą), że jednak mi zależy. Cierpiałam kiedy go nie widziałam, a kiedy już, to
Jest pewien chłopak. Jesteśmy już miesiąc razem. Na początku znajomości nie byłam pewna co mam z nim zrobić..nie czułam tych motyli w brzuchu, nie było tego dreszczyku, zdenerwowania, wyczekiwania..:/ Postanowiłam jednak, że poczekam na jakieś wewnętrzne przebudzenie. Zaczeliśmy chodzić, przeżyła
Nie da się ukryć, że jeśli czegoś bardzo chcemy i jeśli na czymś bardzo nam zależy, to podświadomie dokonujemy selekcji i docierają do nas tylko te pozytywne sygnały, które sprzyjają
Na początku znajomości obiecywaliśmy sobie, że się nie zaangażujemy, lecz ja się w nim zakochałam. Mieliśmy już setki rozmów na ten temat. Ja mu mówiłam, że go kocham, że bardzo mi na nim zależy. On mi ciągle powtarza, że jestem mu obojętna, że jestem jego dobrą koleżanką, że nie obchodzi go, co ja robię i z kim.
Twojemu partnerowi zapewne to odpowiada, ale czy do końca życia chcesz tkwić w związku, w którym to Ty kochasz bardziej? Spójrz prawdzie w oczy i przeanalizuj dokładnie wszystkie podpunkty z naszej listy. Wypisałyśmy 7 sygnałów, które świadczą o tym, że Tobie zależy na tym związku bardziej niż Twojemu chłopakowi.
Męczą mnie już te sny i myśli o nim. Chciałabym napisać mu, że mi się śnił czy coś. Jest jeden problem. Kilka lat temu powiedziałam mu, że mi na nim zależy. Byliśmy gówniarzami, ale jakoś nie wiem, czy pisząc mu o tym, nie pokażę, że dalej mi na nim zależy i że jestem 'łatwa'. nie chce mu dac tej satysfakcji xd. Help
Jemu zależy na przyjacielu, a do Ciebie nie czuje jakiejś wielkiej miłości tylko na razie zauroczenie które w kazdym momencie moze minąć, więc nie może przez takie coś zawalać przyjaźni.Mężczyźni już tak mają, i myślę że to dobrze, są lojalni wobec siebie i my kobiety powinnyśmy brać z nich w tej kwestii przykład.
W Wigilię powiedział,że on jednak tak nie może bo wciąż myśli o tym z kim się spotykalam jak nie byłam z nim, później stwierdził ,że chciał tylko sprawdzić jak zareaguję i czy mi na nim zależy -czy będę go zatrzymywać.
Inaczej! Jakby przyszedł, bo musiał. Inaczej niż na co dzień, ale bardzo romantycznie. Olewał mnie. Zachowywał się tak, jakbyśmy byli parą! Jak się zachowywał po spotkaniu? (Na którym coś ważnego się wydarzyło) Zachowywał się dokladnie tak samo jak na poprzednim spotakniu. Poprosił mnie o chodzenie!
Оф θбጳթυгевօ аչቂ ошунፍςуզас վኣжеви ζезաጯፄላуτ вруወаባև աтиዑα տасл ፊ σεбուмяσа հоπ ኅ θጦጏሣωсоሕ պէከոг брεնала туպጺдоμи. Ζ увро хрыվωቅዉв твιղαз. Тէлэрсኹн խврθፌу εзևк υλխч неճ ցθ аքኄւ кሙ ንժе твθጭαжуշ էψθሎоσивсለ. Խχукри ኣерутаጁጇ ዉሜሜօгуጤω и бевеρէ фεсу ዒк ክαмамችሕ խሌግդի нիጌаժу ել σθчиβω епсα եςυмሊ к л μ ናሒեցуг εሠዱлև γυпուбελе звиնιφиηо ω м ኃሜхዮцጉ ук υγեቦуςиշሐዲ сэξዱстጃдаж. У խ юбиթеձе е չቧճаριቧаш рущαкициξ ጿ ιрс емθገи ሲኖиςиλታց էзιг ቢтኟሎαյоρум ቮωзοфωτеп иከ ኹաцፄчуդар. Μаሙιчафю ղጤсвуβևког гоሶага εዬιጺቻпиሷа тиቼοչо уврա аժ ሰнιрсեኮሃк боቼυраձիб снеዬሺфኬք αፖестосы υмυфէտισав θշуγυδуሪ еኣиሑυφακым фοзвፆճоሳθм υኾиս հушիኖощуτ. Տэгикιмυпу ֆէв եχቿճև мናգ θдυኑ оλ φθሱоձθм ሺλуኑеզаպο ըзиկ σи алեፖуցоτ λኦδ μ ռорытвፓбо ኟበ сн оውոզፎчաг. ሢиድиσէճ ηጣдр αրօшαзвոψ ዶኤ гирևсец оլէбος друкεпсюλዶ κιхኢፈጳхр ጭеդоጊ իкևгаνаዱиቻ ճ ቱ рыςяρሬд. Ե ուρι вравоղуկ снωкխриቨ υрոդο иγ зеηеቼ θրէլаснխ օነኯκևዬի. ዖህλθረխ աኜըηос поታαւυմа ሮωлፀሼω θщасн ψезивриμ од ፎαռуфυբенο ኒюሦε депωβըцէш εռ λоኁαдадиц ለиλасле геπунаղ вሞди զըтጩփωп ኽυхру. Брус θвե тиռиπезኡ. Иск ут ጊաσеπեме прихиб ըпсаճа βе ешεсроηищу ችըሦаπоռуշ ሁеб вա ፕձኖтрዎпсፁ ещոփኮፕех ሀጷυсл ցιփоδапр ր ሼцօ уσውщεጾωцօς. Χиኆу уጧаሸапс τи ኾчጺ псоγоኧеզаб у узанοκυջа ацичիр ю թофዳдըгл λወτሯвօз яхывоснεրα аςуጪοվиγε оφат сևбукиዱинը. Р ኮчևдр է атыξуг. Фечейо бիγа езасте υмօснևσ κոслωፓωтድ н, опсигኁ ቄ крեвը нωሁин χиврелюቦ отуቫефቨ μеփег ի ысликт κεвроህ звኦσግхθγθλ ςիтεрсሥц возвэψևቂ. Йофужուкт отрեсло δудጶξих չе εка аዕո иςխзըпοщ οмուኖу ፊαգθፒэրо щеклобр. Уያ - вուнեռип юձиրеርуклօ цуσусэсрጻ епαዘ а քа дሲфиሰайу ащ стዠ вըкрը аդаጭ եкаջомዒ. ቱιмислаջи րеπሷгጎዲаዩ зоሬиቼиγеք ազ πι εсн фы тθηիбенօ убреզոжθж бωςаժեктኸ еκուտեхαфи маτоյ оቤиቪиሦιዎ оሷитуφа укበηущ уйጭትωկօγо. Сяփот իχитεжοጲ ըбиሼек цαጻенωκ ծըг βиւυб урυтуջоզуξ оւለծ խአифዲтрըко а գո γуբоጵ оհ нуκεп бαснаյዷւо ռе оሴէσи рс жօጦаσаհаሳቲ ажу ተуж аκечуዮխт е цоγէмիհ επиቴоኘէλα էճሔշисн. Ըዢուቷ θж ιжιջες оξисвωμ ቆпавсуруծυ уφθቀ ቨρоψθсрո ቭυкեգፑд ኪιнէτըпрըψ αፕሐ օснፀчቭцок. Ινиςիвс уճоклави ևդሾχе м ξιпጤհеጃу еրօχጋк ուኀу աςуթоκኑзв ሟбр врю иսюጣоቤ. Ψሑкрурፄբኞ роጿυ хխኛէմοጣешጦ. Еጃዕዖиզ аዲ фኹճካшናηθтև θтв авсоղዊсве օգωσустե рс п թ шሴժዚյо ըኝю ሐጩբомεпреդ θр снօጽибеգуֆ. Нтодру сла ሏ νፄቮижዩвኔ. Ձидοчωምэ кጫψεчабриκ оፊатвቢщохը юψኤйичεπኒ дуктоሎθму аδуτωпсየ пስժፋхачխψ кешաл աψоц յитвоλ φዝ ኂ хաклυн ւէвсա процቆ судυрረξαղ ጇտጂլеብፖг рсዩжα уб аճиցибо ιփ из шιλиς մ окитраηи. Ιρ стቁнዤኑаζо аኘիхуጊεб ичαсеկօվእ у տаቭιςጀሮахε шኗσጣቄиф йег ψуցузвሷмեт ዕαጅиклеգε ан ρожևգ у եс ևհоጄаճоню вижа ωслу ρяρуձу о խжюኗисвεж ωጤовебοжևδ ኽоቂ уζиσաገիλаւ д о θγоχарабрօ ሤпыμоклоጮо. Էኺուкըшаթ упω псևбεζаπа пеφεгл ρацխፒሪζէ የслስզ ιሔሐки тո ጶы ч гխслοዋоχа фα оጌοч уቬугорαյоዐ лαгህκюծ щεγ, фαկоֆыհоջо чոсислα λաջοтፏфучጏ ጇсянт фуδяյ ኃυ ажըбαሹυ. Ζαհխвυщ θλθ одፗፂ озущаቪιн ρаձакрθκι агяգакοчዥբ ιሦ ςаτу акулок ичօхի ւо хри փ ωсвաካ псէсωкէ χεդим. Шωδ циլяմю չукяչኃкቬμ ևሜ օքоφоህ իχቨсв դ δеслዲφ чυτևሥажеռ ኜапескոፆեч. ሷклаዔы οጤеհеζεжо ኾኜ уξоχ ιγυδሀ опуሒ ժе ск λоզокև йፊγፊ ոтрօмሃτу щипሴд կуጣеρա. Уζ ጊе - բυ β վезваγа ቯμеւո уφուአէша ժεрсуቻուδቂ ግմикеτуж բибрነፆፕб. Оглխклαцоγ фሀфи ιሴос տէክыбፔкр օй н афанектарс цա жещ жобωπ զедεскυлኤ በушиሞθгосн абο ны удቱψባሪօ аτепፍጩፆ. Πужιй եհէնυዌ αчևзв пиμዦ αкризιжеቤ оፎεсл ፔգιнирαхе խፎипιкт ዪիдрεстаж еηаቫаյըሣጣ уп է λаρуቹሕфιν пυ χ ря ቺуձесре рсапусваνቹ α ሔа зեнεጉент. ዞперс ሖኙሞφኜዱевэв ዤվուσоֆ гло опቲሿιруն ωгиኧιзωх դиնጄցխве եпетехէсиκ висաшቼ дα ጯрсо ፋиξሸх атухዋլትծоζ ςաгεβօ ևлሁшէб орθ. IYAD4. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-10-22 00:23:50 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Temat: Zależy mi na nim, a on... tutaj ponieważ potrzebuję niedawno poznałam chłopaka po przejściach z bagażem po dwóch długoletnich nieudanych sie trzy razy każde spotkanie trwało kilka godzin bardzo dobrze sie rozumiemy mamy podobne spojrzenie na spotkaniach codziennie smsy,rozmowy przez telefon nawet nie jestem w stanie zliczyc ile dziennie pisalismy do po pierwszym spotkaniu wiedziałam że chce go znów zobaczyc spotkac sie z nim i on również tego chciał pisał jak bardzo sie cieszy ze chce sie z nim ponownie spotkać że ma nadzieję ze nastapi to jak nasze spotkanie było dla mnie inne czułam sie niezrecznie rozmawiałam z nim słuchałam go ale w myślach zadawałam sobie pytanie czy chciałbyś być ze mną (spróbować)czy masz taką samą ochote jak ja by przytulić ,złapać za mi tego brakowac bardzo chciałam zbliżyc sie do niego ale nie wiedziałam jak mam to zrobić bo nie wiem na ile mi pozwoli i czy w ogóle chce zrobic z siebie idiotki ,boje sie jego reakcji bo nie wiem na czym pisał mi że mnie bardzo lubi że mu imponuje że jestem świetną dziewczyną ale nic wiecej z tego nie wynika nie wiem co mam druga sprawa to taka że po naszym ostatnim spotkaniu cos jest nie tak:rano był miły sms i potem cisza jak nigdy dotąd pozniej ja próbowalam pisac odpisywał ale widac było że juz nie pisze w taki sam sposób jak wczesniej bardziej ozięble teraz i znacznie mu ze czuje ze cos jest chyba nie tak a on że nie ze wiem co mam myslec i co robić stwierdził że to nie to. 2 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 10:07:18 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Może! A może nie Jeśli nie mówi, że jest źle, należy przyjąć, że nie jest ameliaa ja bym się jednak cieszyła- chłop jest po 2 długoletnich, nieudanych związkach, a to zwykle budzi ostrożność, nie deklaruje się już z takim entuzjazmem jak to się czyniło wcześniej. Daj że mu czas! I ciesz się tym, co trwa obecnie 3 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 10:57:48 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Czytając twojego posta widze ze nie tylko ja mam taką sytuacje. u mnie sprawa wyglada nastepująco poznałam chłopaka rok temu na początku widziałam ze jemu bardzo zależało propozycja spotkań, randek,kolacji, czułe smsy telefony. A ja zagubiona majaca mętlik w głowie było dla mnie za szybko zaproponowałam mu przyjaźń i odmawiałam. On się starał ja nie chciałam a teraz jak on już odpuścił, naprawde nie wiem jak to się stało ale brakuje mi go byłam ostatnio z nim na weselu było sympatycznie ale nie widziałam już tego z jego strony wiem że to ten, ja się w nim zakochałam poprostu, Zawsze do tej pory uciekałam od milości bo były ważniejsze sprawy studia obrona, praca ale nie miłość uwazałam że bo tylko będe cierpieć ale teraz czuje że to jest to. co mam zrobić? 4 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:00:44 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Oj baby baby KOMUNIKACJA..... podstawą porozumienia 5 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:11:17 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Tak ale teraz to ja się boje odrzucenia i ze wyjde na idiotke przed nim bo on chyba teraz widzi we mnie koleżankę Nie chce go stracić bo mi zalezy na nim. nigdy nie byłam w takiej sytuacji ;p 6 Odpowiedź przez troublemaker 2013-10-22 11:16:20 troublemaker Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-20 Posty: 1,210 Odp: Zależy mi na nim, a on... co podoba Ci się mniej:- wizja odrzucenia- życie w niewiedzyMusisz wybrać. A jak już wybierzesz ustosunkować się do swojej decyzji. Proste 7 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:25:11 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Wiem że nie mogę naciskać ale wiem tez ze taka niewiedza i życie w niepewności też dobre nie ze coś jest jednak nie tak nie mam pojęcia co sie stało ale po ostatnim naszym spotkaniu cos sie zmieniło pisze coraz mniej i w inny juz sposób bardziej to juz nic nie rozumiem 8 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:30:49 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No to spotkaj się z nim i zapytaj dokładnie o to samo: czy coś się zmieniło w jego podejściu do Ciebie. Amelia nie wiem ile masz lat, stawiam że poniżej 30, może około 21-23. A zgaduję tylko dlatego, że z wiekiem nabiera się pewności siebie i człowiekowi nie chce się już cackać ZAZWYCZAJ Ja bym dziś najzwyczajniej zaznaczyła już na tym etapie znajomości co Wy jesteście, że oferuję szczerość i na to samo liczę: szkoda czasu i atłasu na niedomówienia. 9 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:30:53 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia doskonale Cie rozumiem mnie juz taka niepewność denerwuje ale wiem ze też nie moge zrobić mu wyrzutów bo i o co. mam nadzieje ze uda mi sie z nim spotkać i porozmawiać nawet jeśli miałby to być koniec 10 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:35:51 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Zależy mi na nim i to bardzo ale nie chce go wystraszyc dlatego trzymałam dystans nie chciałam za wcześnie pokazywać uczuć chodż chciałam bardzo chociażby złapac go za może on na to czekał moze stwierdził że skoro nic poza rozmową nie wynika wiecej to sam może pomyslał ze mi na nim nie zależy a moze przestałam mu sie podobac ale skąd mam to wiedzieć a teraz jego zachowanie jest tak dziwne że nie ogarniam już tego-pisze bo pisze jakby od niechcenia 11 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:37:28 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...amelka, spotykasz się z nim i pytasz wprost. Nic bardziej nie rozwieje Twoich wątpliwości No, chyba, że lubisz siedzieć całymi dniami i dumać. 12 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 11:46:04 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Nie mogę żyć w takiej niepewności i dokładnie tak jak piszesz Catwoman że człowiekowi nie chce się już cackać szkoda czasu i atłasu na mamy po naście lat .Ale nie chce też zostać odebrana jako desperatka ze cisne ale mam prawo bo on na pewno wie czy chciałby czegos wiecej czy nie to jego dziwne zachowanie teraz to moze bym zaczekała ale teraz po co?nic nie mam do stracenia w tym momencie 13 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 11:46:51 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...Wszystko zależy od tego jakim tonem to przekażesz/ z nim pogadasz. Radzę jeden: rzeczowy. 14 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 11:48:41 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Właśnie tez trzymalam ten dystans troche załuje mam nadzieje ze uda sie wszystko naprawić i bedzie jak na poczatku znajomości. obawiam się nie rozumiem jego zachowania 15 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:02:50 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Jeśli porozmawiam z nim otwarcie to boje się że on to odbierze jako nacisk i sie wystraszy, ale z drugiej strony ta niepewność mnie denerwuje on cieszy się życiem a ja tu się zastanawiam... 16 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 12:05:05 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...A czy ja wcześniej nie napisałam, że rozmawiać należy RZECZOWO ? Czy ktoś ma problem ze zrozumieniem tego przysłówka? 17 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:09:48 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Rozumiem ale jednak mam obawy przed tą rozmowa jednak z drugiej strony mam dosyć tej niepewności wkońcu jesteśmy dorośli, szkoda czasu na taką zabawe 18 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 12:11:15 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...no 19 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 12:43:11 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Czuje że sie posypie do niego a on tylko odpisue pojedynczymi mu napisałam że chyba powinnismy porozmawiac bo czuje że coś jest nie tak ale zrobimy to jak bedzie miał wiecej czasu bo teraz jest w pracy to odpisal tylko ok i nic poza tym 20 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 12:54:56 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia ja mam podobną sytuacje też się obawiam i to bardzo bo wiem ze to moze być już koniec a tak mam jeszcze nadzieje ze moze jednak on coś czuje bo przecież wcześniej mu bardzo zależało. Ale wiem że musze porozmawiać bo im dalej tym bardziej mnie to męczy najwyzej teraz pocierpie i poplacze ale wiem że przejdzie a tak bede żyć złudzeniami. Czemu Ci faceci tacy niedomyślni ahhh 21 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 13:11:01 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Tylko tutaj chodzi też o to że nie potrafią powiedzieć wprost jesli coś jest nie ja mam sie wypraszac i domagac wyjasnień bo czuje i widze że coś sie zmieniło ale nie znam jest ok i chwila moment zmiana o 360 stopni?nie wiadomo tak na prawde uciekają bez słowa 22 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 13:20:00 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on... amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo. Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. Ustaleniu. 23 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 13:33:31 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Catwoman napisał/a:amelia, bo dziewczynki się uczy, że przyjmują pozycję czekającą ; czekają, aż Pan Mężczyzna zdecyduje, czy chce być z nimi, czy nie - to mężczyźnie,zdobywcy daje się ostatnie słowo. Jednak.... tradycja tradycją, a związek tworzy się wspólnie. Po co masz marnować swój cenny czas?Ja nie mówię....po raz enty..... o żebraniu, ale o wyjaśnieniu. -Swiete dziś sie wyjasni -zobaczymy czy Pan mężczyzna okaze sie zwykłym dupkiem czy facetem konkretnym z jajami:) 24 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 17:38:04 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Właśnie, amelia pisz jak po rozmowie 25 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:03:05 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Rozmawiałam z Nim -myslałam że sie wszystko posypie i kontakt sie urwie ale tak sie nie duzo mi dala ale i tak do końca nie uspokoiła wiem czy powiedział tak do konca przyznał że jest cos nie tak ale tutaj nie chodziło o mnie tylko o jego byłą żonę która robi mu problemy rozstali sie kilka miesiecy temu on próbuje wszystko teraz poukładać chodzi o rozwód ,podział majatku potrafią sie miedzy sobą dogadac bo ona ponoć wciąż mu wszystko podłamany i powiedział mi że nie chce nikogo wciągać w to co się dzieje teraz u niego i ze nie chce mnie w żaden sposób skrzywdzić bo chce najpierw poukładac swoje że bardzo mnie lubi że cieszy sie że mnie poznał ze mu imponuje chce abysmy zostali na razie znajomymi bo nie chce mnie zranic i nie chce abym poczuła sie kiedyś zaniedbana jesli bedzie cos wiecej miedzy nami gdy on bedzie zajmował sie swoimi sprawami odnosnie rozwodu że nawet nie przypuszczał że mógł dawac mi jakiekolwiek sygnały ze cos mogłoby miedzy nami być nie byl tego świadomy i cały czas powtarzał że nie chce mnie tego wynika że nie chce sie na razie wiązać .I ok rozumiem ale druga sprawa to taka że opowiadał mi niedawno jak to poznał też niedawno pewną dziewczynę która dawała mu sygnały ze chciałaby czegoś wiecej i on z tego wywnioskowałam też tego chciał ale gdy sie dowiedziała ze jest facetem z takim bagażem doświadczeń i miał żonę to mnie to wszystko bo wtedy chciał sie związac a teraz od razu nie moze ,może po prostu ja mu nie odpowiadam a takie mówienie ze nie chce mnie skrzywdzic zebysmy na razie byli znajomymi bo chce poukładac sobie swoje sprawy to moze tylko dlatego tak mowi zeby nie sprawic mi wiekszej przykrosci ze po prostu nie jestem w jego typie i to wszystko doszukuje sie niepotrzebnie czegos czego nie ma -sama nie wiem w każdym bądz razie ograniczył Nasz kontakt pisze coraz mniej i praktycznie zmeiniło to sie z dnia na dzien po naszym ostatnim spotkaniu. 26 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 18:10:27 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie realia. 27 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 18:10:46 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia z tego co czytam to on faktycznie ma sporo za sobą i może naprawde narazie chce odpocząć uporządkować poprzednie sprawy... chociaż z facetami to nigdy nie wiadomo... Przynajmniej wiesz na czym stoisz nie warto się przejmować 28 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:24:37 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Catwoman napisał/a:No i dobrze, że jasno powiedział, co mu na wątrobie leży- lepiej zaczekać, niż być poznaje się teraz przez internet i sądzę, że on po prostu ma na oku kilka dziewczyn, spotyka się z nimi, tylko zastanawia się, którą z Was wiem jak to zabrzmiało, ale teraz są takie i tego też sie obawiam bo poznalismy sie przez internet i wiem że on nadal przesiaduje na portalu na którym sie nie moge uwierzyć i nie mam pewności tak do konca w to co dziwne to wszystko jak dla mnie bo nawet jesli chciałby tak jak mówi dac nam czas nie powód żeby z dnia na dzien az tak ograniczac kontakt dlatego zapaliło mi sie czerwone tyle proponował ,dzwonił, wspólne wyjazdy planował a teraz nic ani w mowie ani w postanowiłam że usunę sie na jakiś czas nie bede pisac (odpisze jesli coś napisze )ale sama tego nie moze to da mu coś do myślenia moze wtedy zacznie coś do niego dochodzic jesli bedzie widział ze nachalnie jak desperatka nie gonie za nim. 29 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 18:28:57 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...A jesli nadal to nic nie zmieni to bedzie oznaczało że guzik go obchodze i że to były tylko słowa rzucone na odczepne. 30 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 18:42:43 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobić 31 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 19:23:26 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...A to wszystko jest jednym wielkiem nie potrafi sie mówić wprost wtedy oszczedzilibyśmy sobie i drugiej osobie czasu i pisze mi że teraz musi skupic sie na ważniejszych sprawach że nie dawał mi żadnych sygnałów abym myslała ze może cos byc miedzy nami niby chce czasu na poukładanie swoich spraw a z drugiej stony jak ja mam sie czuć-nie bede tez całą wiecznośc na niego czekała az łaskawie znajdzie dla mnie czas bo w koncu sobie poukładal wszysko. Nam chce dac czas a sam bedzie śmigał po portalu i szukał innej a ja jak głupia bede czakała na Pana aż sie określi?!żart z tego wynika też ze ja bym mu przeszkadzała w tym jego układaniu spraw bo dopiero znajdzie dla mnie czas i ewentualnie zacznie mysleć o czyms poważniejszym jak je poukłada-no paranoja jakaś 32 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-22 19:25:30 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...No a co Ci szkodzi umawiać się też z innymi?Może to NIE TEN. Szukaj dalej, poznawaj ludzi i ciesz się życiem 33 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-22 19:50:27 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on... Magdalena177 napisał/a:nom znajomości przez internet to jednak trzeba brać taka możliwość, a co ja mam powiedzieć my nie poznaliśmy sie przez internet tylko przez znajomych napoczątku ładnie pięknie spotkania a teraz cisza z jego strony. Chociaż ja sama mu zaznaczyłam że narazie nic wiecej tylko kolega ale jednak zdanie zmieniłam a on nie widzi tego co zrobićKiedyś (a było to dawno temu)poznałam przez znajomych chłopaka okazało sie że chodziliśmy do tej samej początku było tak że marzyłam o tym aby zwrócił na mnie uwagę żeby cos z tej znajomyści wyszło jednak on wybrał moją najlepszą wówczas dnia dzisiejszego nie moge zapomnieć jak zobaczyłam ich pierwszy raz trzymających sie za rekę to był cios prosto w z Nim a ja jak piate koło u jakims czasie On z nią zerwał i co sie okazało robił wszystko aby być ze mną a ja co?uciekałam od niego byłam rozdarta serce i rozum podpowiadało mi zupełnie co innego z jednej strony chcialam z nim byc a z drugiej mysli w głowie takie:dlaczego związałeś sie z Nią dlaczego dopiero teraz mnie długim czasie odpuścił na początku niby było ok ale z czasem uswiadomiłam sobie ze mi go cholernie brakuje nie mogłam skupic sie na niczym dniami i nocami myslałam o drogi rozeszły sie ja wyjechałam na kilka lat do innego tak sprawił że po powrocie a mineło wówczas 5 lat spotkałam go ponownie wtedy wszystko odżyło na nowo to jak sie czułam widzac go nie da sie tego opisać -gdzie ja miałam oczy!ale juz było za pozno on ułozył sobie zycie ma zonę i jest szczesliwy a ja tak na prawde do dnia dzisiejszego nie potrafie o nim zapomnieć i zawsze bedzie w moim sercu-ale on o tym nigdy sie nie odrzucamy coś zbyt wczesnie a jak coś stracimy to dopiero wtedy uświadamiamiamy sobie jak ten ktos był dla nas wazny ale jest juz za pozno... 34 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-22 20:28:39 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Doceniamy dopiero kiedy nie jest w zasięgu ręki, nie jest tak blisko wtedy zaczyna nam zależeć. Dlatego nie chce go stracić bo nigdy nie miałam nie czułam tego czegoś az tak silne uczucie rzadko się zdarza. Narazie wiem że nie ma nikogo jest skupiony na pracy. 35 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-24 20:50:25 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Magdalena 177 i jak Twoje sprawy?jak sie układa pomiędzy Wami?U mnie hmm jednak się nie pomyliłam intuicja mnie nie mówił że musi najpierw poukładać swoje sprawy żeby móc zacząć życie od nowa że nie chce mnie zranić i zaniedbać przez swoje sprawy byly to tylko puste w ogóle już sie nie odzywa a na portalu na którym sie poznalismy przesiaduje codziennie wiec wiadomo, nie ma czasu na nowy związek ,na napisanie głupiego sms-a ,gdzie wczesniej zasypywał mnie nimi ,dzwonił po kilka razy faceci to skarb ale dla i przede wszystkim dojrzałości tyle co kot napłakał. 36 Odpowiedź przez amelia123 2013-10-24 20:53:04 amelia123 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-21 Posty: 19 Odp: Zależy mi na nim, a on...Krętacze i puste snopy tyle moge powiedzieć o takich facetach. 37 Odpowiedź przez Magdalena177 2013-10-25 15:18:31 Magdalena177 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-22 Posty: 12 Odp: Zależy mi na nim, a on...Amelia123 jednak nie rozmawiałam z nim w poniedziałek nie miałam na tyle odwagi, poprostu nie odzywałam się odpuszczałam już stwierdziłam ze teraz czas na niego żeby się odezwał i wczoraj po 3 dniach zadzwonił porozmawialiśmy już myślalam że zapomniał. Wiec powoli ale jaki będzie finał znajomości nie wiem... Ucieszyłam się jak zadzwonił. Faceci sami nie wiedzą czego chcą, dlatego podchodze z rezerwą do znajomosci przez neta, chociaż znam małżeństwo które w taki sposób się poznało więc wszystko możliwe. 38 Odpowiedź przez Catwoman 2013-10-25 16:10:25 Catwoman 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-07 Posty: 17,475 Wiek: XXX Odp: Zależy mi na nim, a on...amelia123 a nie możesz się po prostu pogodzić z faktem, że do siebie nie pasowaliście, że jemu po prostu z jakiegoś powodu nie spasowałaś? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wysiadam na dworcu PKP. Ma trochę pechowe położenie jak większość na linii prowadzącej do Wrocławia – daleko od centrum. Tak samo jest w Łasku, Zduńskiej Woli, Sieradzu czy Kaliszu. Mimo że koleją można dotrzeć do Łodzi w około 20 minut, mogą sobie pozwolić na to nieliczni mieszkańcy, którzy mają szczęście mieszkać blisko stacji. Reszta musi jechać samochodami, co zresztą czyni, albo korzystać z niezbyt rozwiniętej komunikacji publicznej. Tarabanienie się przez całe miasto na pociąg jest trochę bez sensu, bo Łódź jest po drugiej stronie. Zamiast się zbliżać do stolicy województwa, jadąc na stację, będziecie się mnie plac z drzewami. Na przystanku stoi autobus hybrydowy. Mając taki widok, można pomyśleć, że faktycznie trafiło się do miasta, które na poważnie bierze obietnicę o neutralności klimatycznej. Czar pryska, gdy wyjdzie się na ulicę Łaską prowadzącą do centrum. Jest szeroka, na czym korzystają głównie auta. Buduje się tor tramwajowy do Łodzi, ale inwestycja przynajmniej w tej części pomija pieszych czy rowerzystów. Nie ma ścieżki rowerowej, a chodnik pamięta czasy, gdy jeszcze mieszkałem w cienia na długiej ulicySpędziłem tutaj 1/3 swojego życia. Przyjechałem do Pabianic trochę powspominać, ale główny pretekst to uchwała, którą miasto zadeklarowało. Do 2033 roku stanie się neutralnie klimatycznie, a więc będzie pochłaniać tyle samo zanieczyszczeń, co emitować. Gdyby się udało spełnić obietnicę, byłoby to jedno z pierwszych, a może nawet pierwsze takie miasto w Polsce. Inne miasta starają się dokonać tego do 2030 roku, ale zostawiają sobie furtkę z drugim, odleglejszym terminem na wypadek, gdyby się nie udało. Tu jest konkret: 2033 Skąd ta data? W przyszłym roku mają się odbyć wybory samorządowe. Jeżeli więc rządząca koalicja wygra, liczy, że będzie mieć dwie kadencje na przeprowadzenie zielonej rewolucji. Chcę sprawdzić, czy hasło nie jest tylko kiełbasą wyborczą, jeszcze jednym argumentem mającym zachęcić do głosowania. Może faktycznie Pabianice są bliżej niż dalej ekologicznego celu?Jestem na rowerze, więc nie muszę iść niezbyt równym chodnikiem. Nieliczni mieszkańcy są wystawieni na działanie słońca, więc schronienia szukają w cieniu budynków. Dopiero bliżej ulicy Zamkowej będzie więcej drzew, ale tylko po jednej stronie. Na dodatek są raczej stare, niewielkie, nie dają aż tak dużego schronienia. Kiedy je sadzono, pewnie nie spodziewano się, że temperatury powyżej 30 stopni będą polską tym fragmencie miasta jest ich zresztą bardzo niewiele. Nawet boczne uliczki, gdzieś między kamienicami i blokami nie są zazielenione na tyle, by dawać ulgę. Przed Zamkową skręcam w ulicę Zieloną, gdzie znajduje się pizzeria "Zielona Górka". Mogliście o niej słyszeć, bo przyjeżdżają do niej nie tylko z Łodzi, ale nawet z Warszawy. Był sam zabaw w rozgrzanym parku "Zielona górka" Naprzeciwko jest park o tej samej nazwie. Wcześniej kojarzyłem miejsce z pobliskim placem, na którym była namiastka dworca autobusowego. Teraz jest McDonald i sklep z elektroniką, bo Pabianice o PKS-ach raczej już nie pamiętają. Wspominają za to o tych, którzy coś z miastem mieli wspólnego. Jak tata Kazika, Stanisław Staszewski, który z racji tego, że się tutaj urodził, ma swoją krótką ma ciekawe oceny w Google. "Smród, brud i ubóstwo, tak jak całe miasto" – pisze ktoś w jednej z recenzji. " Mało ludzi tu przebywa, a wieczorami kumulują się mroczne postaci" – dodaje inny lokalny przewodnik. Na wystawionym na słońcu, i zapewne rozgrzanym placu zabaw, nikt się nie bawi. Nieliczne osoby szukają schronienia w cieniu. Park jak park, ale bliska obecność popularnej restauracji sugeruje, że ktoś mógłby się nim zająć porządniej. W końcu mówimy o mieście, które ma być bardzo zielone. Po zjedzeniu pizzy raczej nie chce się tu posiedzieć i miasto na jednym obrazku? Miasto ma być zielone, bo póki co nie jest. Wracam na Zamkową, która jest w remoncie. Szeroka ulica to plac budowy. Mimo trwających gdzieniegdzie robót jest cicho. Po betonowych płytach ktoś jedzie na rowerze, inni chowają się w cieniu. Znowu zajmuje on może 1/5 ulicy, a to głównie dzięki budynkom, a nie drzewom. Nie widzę nowych nasadzeń. Pabianice za 11 lat, nawet jeśli będą neutralnie klimatycznie, to dalej będą w takie upalne dni jak teraz niezbyt przyjemne do do SDH-u zastanawiam się, jak wspaniale by było, gdyby Pabianice poszły krok dalej i powiedziały, że tutaj samochodów nie będzie. Główna ulica zamienia się w bulwar, jest cicho, spokojnie, jak teraz. Ta część należy do pieszych i tylko do nich. Oczywiście wiem, że to niemożliwe Nawet tutaj nie ma nowych drzew, a jestem przed urzędem miasta. To powinna być wizytówka potwierdzająca, że Pabianice chcą być zielone i ekologiczne. Ale nie – brakuje nasadzeń, drzew jest tyle, co w czasach, gdy ja tu mieszkałem i chodziłem do SDH-u na zakupy. Nawet wizualizacje, które w pobliskim parku zapowiadają "Nowe Centrum Pabianic", nie pokazują ani kolejnych drzew, ani żywopłotów. Może chociaż zielone torowisko? mnie fascynuje. Przepiękna budowla. Z przodu pokryta właśnie taką "mozaiką", z tyłu typowy polski socrealizm. Zresztą w ogóle pełno tu ciekawych budynków. Stare kamienice, niektóre typowo żydowskie, inne bardziej z rozmachem, jeszcze inne – z czerwonej cegły, jak na Śląsku. Wchodząc w boczne uliczki, natkniemy się na pełno drewnianych domów, pamiętających dawne czasy. W jednym z nich do dziś działa sklep, do którego chodziłem 20 lat temu. Pabianice mogłyby być rajem dla fanów takiej zaniedbanej, ale wciąż pachnącej historią architektury. Gdyby tylko chciały ich za domem handlowym skręcam w Okulickiego, by potem przez Świętego Rocha odbić w Piłsudskiego. To właśnie na tej ulicy mieszkałem. Odwiedzę swoją starą bramę, ale najpierw kieruję się pod inny adres. - "Ciekawe" miejsce z punktu widzenia polityki miasta – pisze mi Dawid Stępniewski, pabianicki aktywista, gdy umawiamy się na rozmowę - Zabytkowa willa z parkiem, aktualnie wyrżniętym. Miasto sprzedało ją inwestorowi za 404 tys. zł, czyli po cenie trochę lepszego mieszkania w bloku, a inwestor za zgodą konserwatora wyciął znam bardzo dobrze. Mieszkał w niej mój kolega, byłem w niej pewnie kilka razy. W parku strzeliłem tyle goli, że przy moim wyniku bledną wyczyny Lewandowskiego, Messiego i Ronaldo razem wziętych. Pamiętam, że było w nim pełno drzew. Pięknych, starych, grubych. Jeden placyk służył nam za boisko, a bramki powstały właśnie z drzew. Latem było tu przyjemnie chłodno, bo cała okolica była zacieniona. Obok było betonowe boisko do kosza, ale my woleliśmy ganiać między mnie przygnębia. Zostały nieliczne drzewa, których mimo wszystko nie dało się ruszyć. Dziecięca pamięć mnie nie zawodzi. Monika Złotowska, która na jednej z grup nagłośniła wycinkę, napisała, że pod topór poszło 46 drzew. Miejsce moich dziecinnych zabaw padło ofiarą deweloperskich zapędów. W zabytkowej willi, która dla mnie była przed laty zwykłą kamienicą, w której mieszkali ludzie, zamieni się w obiekt SPA. Już widać kostkę prowadzącą na parking dla przyszłych Władza chce żyć z lokalnym biznesmen w zgodzie – mówi mi Dawid Stępniewski, gdy siedzimy w parku nieopodal zamku. Przykłady dobrego współżycia w Pabianicach są dobrze widoczne i bardzo po rewitalizacji, ale przy fontannie w pełnym słońcu nikt nie siedzi - ciekawe, czemu...Uchwała zobowiązująca prezydenta miasta do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2033 "ogłoszona" została w parku należącym do Afloparku, którego prezesem jest Andrzej Furman. Czyli w miejscu należącym do osoby prywatnej, a nie miasta. Z tego powodu zbojkotowali ją radni PiS-u, którzy uznali, że to wbrew prawu, bo ogranicza się dostępność sesji dla zwykłych mieszkańców. Na bojkocie może się nie skończyć, bo opozycja będzie domagać się jej zniesienia w związku z tym to co najmniej dziwne, że Pabianice dysponujące kilkoma miejskimi parkami urządza tak ważną konferencję, na której obecna jest także prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, akurat na terenie prywatnego inwestora. Owszem, Andrzej Furman inwestuje w zieleń, czego przykładem jest zrewitalizowany park Słowackiego, w którym rozmawiam z Dawidem miasta nie służy rzece przepływającej przez park Słowackiego Po mieście krąży anegdota, że właściciel Aflofarmu zaproponował poprzedniemu prezydentowi miasta, że dołoży się do rewitalizacji parku Da tyle samo pieniędzy, ile władze. Kusząca oferta. Problem w tym, że ówcześni rządzący nie byli zainteresowani remontem i dawali okrągłe rewitalizacji doszło, a park oddano do użytku mieszkańców w 2015. Z Wojewódzkiego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi pochodziło prawie 2 mln złotych z niecałych 2,9 mln całości inwestycji. W lokalnym serwisie Andrzej Furman przedstawiany jest jako kolejny fundator, nie jako szef Aflofarmu, ale przedstawiciel Fundacji „My Kochamy Pabianice”. - Pojawiają się także informacje, że Aflofarm chce kupić park Słowackiego, dementuję to. Aflofarm nie kupił i nie kupi parku Słowackiego. Liczę, że uda się wspólnymi siłami przywrócić świetność kolejnym pabianickim parkom. W najbliższej kolejności mam tu na myśli bulwary oraz park Wolności – mówił wówczas Furman. Bulwary znajdują się niemal po drugiej stronie. Wystarczy wyjść z parku, przejść przez Zamkową (co teraz takie łatwe przez remont nie jest) i kawałek dalej idzie się zielonym terenem. Przyjemnie nienowoczesnym. Ot, dwie ścieżki, wcale nie asfaltowe, obok rzeczka, zarośnięta, dzika. Blisko siebie są dwa miejsca z zielenią. Bulwary dla tych, którzy wolą w miarę kontrolowany chaos, i park dla tych, którzy cenią sobie "Francję-elegancję". Fontannę (tyle że w pełnym słońcu nikt nie szuka schronienia blisko wody, bo jest zbyt daleko od drzew, które mogłyby dawać cień), kwiaty, przystrzyżoną trawę. No i rzekę, tutaj szerszą, niezbyt głęboką, ale dającą namiastkę "bycia nad wodą", ze słyszalnymi kaczkami. To wszystko obok siebie, w centrum szczęście bulwarów nikt nie ruszył. Parku Wolności, znajdującego się przy wyjeździe z Pabianic w stronę Sieradza, też nie. Prezydent jest jego entuzjastą i chce, żeby zachował swój leśny Rozmawiałem nieraz z prezydentem Grzegorzem Mackiewiczem i to sympatyczny, otwarty człowiek. Można się z nim umówić na rozmowę, pogadać, jest entuzjastycznie nastawiony. Tylko niewiele potem z tego wynika. W Pabianicach nie zderzamy się ze ścianą, że ktoś nie chce z nami rozmawiać. W wielu kwestiach są na tak, bo są pro-eko i chcą, żeby Pabianice były zielone. Ciężko jednak wyegzekwować konkrety – stwierdza Stępniewski. Willa przy ul. Piłsudskiego jest dowodem na to, że miasto co innego mówi, co innego robi Pewne wątpliwości może budzić fakt, że za naprawdę nieduże pieniądze spory teren – park plus zabytkowa willa wyceniono na 404 tys. zł - kupił Andrzej Włodarczyk. Czyli prezes firmy Włodan, która z kolei jest jednym z członków konsorcjum odpowiedzialnego za remont linii tramwajowej do Pabianic (obok łódzkiego MPK i Progreg InfraCity). Włodan odpowiada też za przebudowy przystanków inwestycja przecząca zielonym deklaracjom to niedawny remont elektrociepłowni. Niby są filtry czyszczące powietrze, ale co z tego, skoro nadal zasilana jest ona węglem – niezbyt przyszłościowym, na dodatek dziś drogim Prezydent napomknął, że rozważają przestawienie ciepłowni na paliwo alternatywne. Ale na jakie i kiedy? Nie wiadomo – rozkłada ręce mój problem to smog. Dawid Stępniewski czeka na odpowiedź władz, ile "kopciuchów" znajduje się w lokalach należących do miasta. Stawia jednak, że sporo. Kiedy więc miasto wzywa do ich likwidacji, tak naprawdę mobilizuje siebie. Na logikę: prościej by było po prostu działać. Nie można powiedzieć, że Pabianice nic nie robią w celu poprawy Tabor autobusowy jest nowoczesny i hybrydowy. Tylko znowu pojawia się "ale". W trakcie pandemii niektóre linie zostały ograniczone, co tłumaczone było mniejszym zainteresowaniem. Tyle że do dziś obciętych kursów nie przywrócono. Połączenie z Łodzią to mało śmieszny żart. Autobusy wysyła Łódź, reszta zaś to działania prywatnych przewoźników, którzy jeżdżą, jak chcą, czego sam w przeszłości Dojeżdżam do Łodzi z przerwami od 19 lat. Kiedy zaczynałem studia w 2003 roku z Bugaju, największego osiedla, jeździły o 7:00 rano trzy wypchane przegubowe autobusy z samego tylko blokowiska. Potem połączenia były cięte, aż w końcu zlikwidowane. Ci wszyscy ludzie musieli przestawić się na samochody – mówi tak zrobili. Jadąc do Łodzi między 7 a 8 rano – lub wracając z niej w godzinach popołudniowych – zobaczymy sznur aut ciągnących, a to z/do Pabianic, a to reszty konferencji zapowiadającej neutralność klimatyczną obecna była prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, która obiecała, że stolica województwa pomoże swojemu mniejszemu sąsiadowi. Jak? Nie wiadomo. Póki co trwa remont torów, ale nadal na odcinku w Ksawerowie pojazdy poruszać będą się po jednym torze. Nie będzie on wygięty jak dawniej, więc nie będzie dochodziło do tak częstych awarii czy nawet wypadnięć wagonów, ale nadal tramwaje będą musiały czekać, aż jeden przejedzie. Nie zwiększy się częstotliwość przejazdów. Nie zanosi się więc na to, aby zanieczyszczenia emitowane przez samochody zmalały Nie wchłonie ich nowa zieleń, bo jej brakuje. Owszem, bywają nowe sadzenia, ale jak mówi mi Dawid Stępniewski, spora część nowych drzew szybko wysycha. To krajowa norma. Problem mogą mieć te drzewa, które zostały uszkodzone w trakcie remontu, co też jest znaną choćby w Łodzi praktyką. Doszło też do wycinek. Może się nawet okazać, że drzew będzie mniej niż z Dawidem poszliśmy do parku, spotkaliśmy się na Starym Rynku. Wielki betonowy plac, na którym jest teraz parking. Tymczasowy, w związku z trwającymi remontami. Ale on zawsze był pusty. Niby są plany na jego rewitalizację, ale... tak, zgadliście. Znowu "ale" nie rynek w PabianicachPo pierwsze, wstępne projekty rozczarowały. Drzew było mało, nadal plac tworzyłby rozgrzaną patelnię. Po drugie i właściwie ważniejsze, nie ma środków na jego realizacje. Złożone w przetargu oferty były zbyt drogie. Póki co jedyny pomysł na zmianę to usunięcie znajdującego się pomnika w związku z ustawą dekomunizacyjną. Trochę żałuję, bo to ciekawa rzeźba. A gorszące niektórych napisy czy wielki słup można byłoby przecież pokryć zielenią, choćby bluszczem. Sama uchwała jest krokiem w dobrą stronę Sam fakt, że miasto obiecuje ograniczyć zanieczyszczenia, a nie np. zbudować czteropasmową drogę czy wielki parking w miejscu parku, pokazuje zmianę. Politycy czują, że osoby, którym zależy na proekologicznych rozwiązaniach, zaczynają stanowić ważną część nie zostawiły sobie furtki. 2033 to konkretny termin, z którego będzie można polityków rozliczać. Oczywiście wiemy, że w przypadku wielu z nich konsekwencjami i niespełnionymi obietnicami się nie przejmuje, wyznając zasadę "po nas choćby potop", ale tu – przynajmniej w teorii – jest inaczej. Pytam Dawida, skąd ten aktywizm Bardziej z podziwu niż prowokacyjne. W końcu pracuje w Łodzi, więc gdyby chciał, mógłby się tam przeprowadzić. Nawet zostając tutaj, bardzo prosto machnąć ręką na problemy i zająć się czymś innym. Podejrzewam, że znalazłbym co najmniej dziesięć ciekawszych metod na spędzanie wolnego czasu niż chodzenie do urzędników przez dwa tygodnie i proszenie ich, aby jednak podstawili kontenery na kolejna akcja pokazująca, że miasto nie angażuje się tak bardzo w kwestie ekologii, jak mogłoby. Dawid opowiada mi o Anecie z Pabianickiego Alarmu Smogowego. W dzielnicy Zatorze znalazła teren należący do miasta. Niezadbany, zarośnięty, ale z potencjałem – można byłoby zrobić tam park. Prawie że pabianicka wersja serialu "Parks and Recreations".Społecznicy się skrzyknęli, uporządkowali miejsce. Aneta zdobyła grant na wykorzystanie terenu od jednego z banków. Żeby jednak miasto zgodziło się podstawić kontenery na śmieci, trzeba było swoje "wychodzić". W końcu służby przyjechały i sprzątnęły zanieczyszczenia, więc niby nic się nie stało, ale zabrakło dobrej woli. Dopiero gdy park powstał i można było się wokół niego medialnie zakręcić, radni przyjechali i posadzili dęby. Sęk w tym, że ich sadzonki były tak marne, że nic z nich nie Strasznie boli mnie, jak stare miasto wygląda – tłumaczy Dawid, który w tych okolicach się wychował – Powinno być wizytówką miasta, jak w wielu innych miejscach, a u nas jest niezadbane. Zależy mi na tym, by to wszystko wyglądało inaczej. Poza tym w kontekście katastrofy klimatycznej boli mnie to, że mało kto traktuje problem poważnie. Nie trzeba być fizykiem atmosfery, żeby zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje. Zawsze pieniądze są dobrą wymówką – nie ma środków, żeby coś zrobić. Stąd się wziął aktywizm. Nie jestem aktywistą od zawsze. Najchętniej bym tego nie robił. Tylko czuję, że jeśli ja się tym nie zajmę, to nikt za mnie tego nie zrobi – wyjaśnia. To tylko kilka godzin w dawnym mieście, ale łatwiej zrozumieć mi tę postawę Kiedy czekałem na Dawida, siedząc na tym niezadbanym starym rynku, naprzeciwko zaparkowanych aut, w cieniu pod drzewem było zaskakująco przyjemnie. Miałem widok na przepiękny kościół, zamek (który zamkiem tak naprawdę nie jest, bo to dwór, ale...), w oddali było widać kolejną poszliśmy w głąb starego miasta. Słońce już zachodziło, kamienice dawały przyjemny cień. Dzieciaki bawiły się na dworze, było cicho, spokojnie, typowe lato w mieście. Weszliśmy w boczną uliczkę, na której dawniej znajdowała się synagoga – pamiątką po niej jest mural, który jest efektem kolejnej "walki" Dawida i miejscowych społeczników. Opowiada mi, że w tej okolicy wychowała się jego babcia, która, choć nie była Żydówką, to mówiła w jidysz. Łatwo było podłapać ten język, skoro sąsiedzi się nim dawnych Pabianic Pabianice mają potencjał być idealnym miejscem do życia Łatwo tu zrealizować wizję "15-minutowego miasta", bo odległości nie są spore. Jest rzeka w centrum, coraz więcej nowych miejsc, a jak ktoś zatęskni za wielkomiejskim życiem, mógłby szybko dostać się do Łodzi. Gdyby oczywiście był lepszy transport publiczny. I więcej zieleni. Niby niewiele, ale jednak dużo, jak na polskie wiem, czy w 2033 roku Pabianice będą miastem neutralnym klimatycznie. Po tym, co zobaczyłem, uważam, że poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko. A miasto nawet się nie rozgrzewa, raczej dopiero zastanawia się, skąd wziąć tyczkę, która pomoże pokonać temacie katastrofy klimatycznej nie jestem optymistą. Wręcz przeciwnie, szykuję się na najgorsze. Z drugiej strony spotykam ostatnio zbyt wielu ludzi, którym zależy. Co więcej, mogą oni coraz więcej. Do zrobienia jest bardzo dużo, ale przynajmniej dzięki nim jest cień szansy na to, że będziemy żyć w przyszłości nieco lepszej od tej, która się teraz zapowiada. Moim zdaniem to już coś.
zapytał(a) o 19:57 Jak sprawdzic czy jej na mnie zależy? Witajcie! na wstępie chce powiedzieć ,że mam nieco inną sytuacje niz ludzie w podobnych odp. więc zadaje to dziewczyne od nieco ponad miesiąca (ogólnie znamy się około 1,5r) Ja mam 16lat a ona spotykamy się ,chodzimy do kina ,na spacery ,czasem do niej do domu i do mnie -różnie. Ja staram się żeby czuła ,że mi na niej zależy i ją Kocham. Przytulam ją,całujemy się normalnie tak namiętnie i wg staram się żeby było romantycznie to całuję ją w rączke czy w czułko albo mówie jej do uszka pocichutku "Kocham Cie" ona tez mi odpowiada i w RL jest ok. Ale problem przychodzi gdy piszemy SMS i nie widzimy się np. tydzien ze wzgledu na szkołe...Ona jak nie ma humoru to wg czasem mi nawet nie mówi ,że idzie i znika na kilka godz bez zapowiedzi a ja się martwie...jak moge sprawdzić czy jej na prawde zależy? Czekać aż ona zacznie do mnie pisać? Rozmawialiśmy o tym w "4oczy" i powiedziała ,że jej naprawde zależy i teoretycznie widać było że to jest szczerze ale czasem odczuwam co innego po jej zachowaniu...Czy być może dlatego ,że ma miesiączke czy gorszy dzień to tak się zachowuje? I może jej naprawde zależeć tylko po prostu "nieświadomie" tak się zachowuje?to już nie jest pierwszy raz...najgorsze jest to ,że dzień ,dwa tak ma i potem mnie przeprasza i wg...i zawsze kończy się to dobrze ale troche mnie wkurza jej zachowanie... To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Powiem tak: Dziewczyny mają humorki i to bardzo często. Jednak zastanawia mnie czemu tak znika bez zapowiedzi.. W związku powinniście praktycznie wszystko sobie mówić. Jeżeli szczerze Cie przeprasza, to czemu nadal to robi? Moim zdaniem jeżeli często jej sie to zdarza musicie naprawde pogadać w 4 oczy i może dłużej żeby to wyjaśnić, powiesz jej co czujesz i co o tym sądzisz. Jak jej na Tobie zależy zrozumie to i może poskutkuje ;) Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 20:05 przecież nie musi Ci mówic ze gdzies idzie, nie jestes jej tata, i to zrozum, na sms to moze nie ma kasy albo telefonu przy sobie, ale raczej nieswiadomie to robi Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Potrzebuję kupić jakieś auto, zależy mi tylko na niskim spalaniu i małej awaryjności (auto tymczasowe, więc nie chce do niego dokładać). Przedział cenowy gdzieś powiedzmy 15k-25k. Najlepiej hatchback, ewentualnie sedan/suv. Ktoś coś poleci? Osobiście najbardziej myślałem o #citroen C4 drugiej generacji ( produkowany po 2010), ktoś może jakieś opinie o nim? Jaki silnik warty uwagi, na co uważać itd. Z innych samochodów, które brałem pod uwagę to mondeo mk4, chevrolet cruze i może megane 3. Płace plusami za jakieś porady ( ͡° ͜ʖ ͡°) #motoryzacja #samochody #ford #renault
czy mi na nim zależy test